Jak uniknąć kontuzji w jeździe konnej?

Jazda konna to pasja, która przyciąga wiele osób i nic w tym zaskakującego. Przebywanie wśród tych niesamowitych zwierząt, pełnych gracji i spokoju, sprawia, że człowiek zatrzymuje się na moment i docenia otaczającą go naturę.

Jeździectwo to jednak również wymagający sport o wysokim ryzyku urazów, dlatego warto pamiętać o kilku zasadach, które zwiększają bezpieczeństwo. Założenie kasku i kamizelki ochronnej (szczególnie u dzieci, ale nie tylko) wydaje się oczywiste. Podobnie jak odpowiednie zachowanie przy koniach. Czy jednak zwracasz uwagę na to, jak przygotowujesz własne ciało do jazdy?

Lekceważysz dyskomfort lub ból w trakcie jazdy

Jeźdźcy konni są znani z tego, że prędzej zacisną zęby, niż przyznają, że coś ich boli. Niech podniesie rękę ten, kto nigdy tak nie zrobił. Jest to poniekąd zrozumiałe – w końcu to sport ekstremalny z udziałem dużych i silnych zwierząt, które potrafią zachowywać się bardzo różnie.

Na szczęście coraz większa jest świadomość, że tak jak konie są niezwykle delikatnymi i wrażliwymi stworzeniami, tak również my powinniśmy być w pełni sprawni, aby odpowiednio pracować z siodła.

Ignorowanie sygnałów bólowych lub jakiegokolwiek dyskomfortu prędzej czy później prowadzi do przeciążenia, a nierzadko także do poważniejszej kontuzji. To z kolei może na długi czas wyeliminować Cię z aktywności, która jest Twoją pasją i odskocznią od codzienności.

Nie wykonujesz rozgrzewki przed jazdą

Jazda konna nadal często traktowana jest jak zwykłe hobby. Tymczasem, nawet jeśli nie uprawiasz jej zawodowo, wciąż jest to wymagający sport.

Odpowiednia rozgrzewka, zarówno z ziemi, jak i już z siodła, przygotowuje mięśnie i stawy do wysiłku. Poprawia elastyczność tkanek oraz ułatwia wykonywanie precyzyjnych ruchów podczas jazdy. Jest szczególnie ważna wtedy, gdy odczuwasz wzmożone napięcie mięśniowe, które może dodatkowo nasilać się podczas treningu.

Zaniedbujesz regenerację

Pewnie nie raz zdarzyło Ci się zejść z konia i chodzić charakterystycznym, sztywnym krokiem. Zwłaszcza po dłuższej przerwie od jazdy. Być może następnego dnia czułaś napięte mięśnie i zmęczenie całego ciała.

Dobrze wiemy, że jazda konna to zdecydowanie coś więcej niż samo siedzenie w siodle. To wysiłek angażujący całe ciało. Dlaczego więc tak często zapominamy o odpowiedniej regeneracji?

Odpoczynek, rozluźnianie tkanek oraz odpowiednia ilość snu przygotowują organizm do kolejnych treningów. Ciągłe przeciążanie organizmu nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.

Nie dbasz o ciało poza siodłem

Świadomość tego, że jazda konna to coś więcej niż praca w siodle, stale rośnie, jednak wciąż wiele osób pomija przygotowanie motoryczne.

To właśnie trening wykonywany w domu lub na siłowni sprawia, że łatwiej utrzymać prawidłową pozycję w siodle, lepiej kontrolować własne ciało i przekazywać koniowi bardziej precyzyjne sygnały. Dodatkowo wzmacniasz mięśnie oraz poprawiasz mobilność, dzięki czemu zmniejszasz ryzyko przeciążeń i kontuzji.

Jazda konna jest sportem, który wymaga pracy nad własnym ciałem tak samo jak każda inna aktywność. Praca z koniem opiera się na subtelności, wyczuciu i świadomości ruchu. Osiągnięcie tego jest znacznie łatwiejsze, gdy organizm jest odpowiednio przygotowany.

Nie można również zapominać, że jeździectwo zaliczane jest do sportów ekstremalnych. Ryzyko urazu zawsze istnieje, dlatego nie warto dokładać organizmowi kolejnych obciążeń wynikających z braku odpowiedniego przygotowania.

Umów się na konsultację w Invictus Training Kraków

Jeżeli nie wiesz, jak zadbać o swoje ciało poza siodłem i chcesz zmniejszyć ryzyko kontuzji podczas jazdy konnej, umów się na konsultację w Invictus Training Kraków. Pomożemy Ci dobrać odpowiednie ćwiczenia, poprawić sprawność oraz przygotować organizm do bezpiecznej i komfortowej jazdy.

#main-content .dfd-content-wrap {margin: 0px;} #main-content .dfd-content-wrap > article {padding: 0px;}@media only screen and (min-width: 1101px) {#layout.dfd-portfolio-loop > .row.full-width > .blog-section.no-sidebars,#layout.dfd-gallery-loop > .row.full-width > .blog-section.no-sidebars {padding: 0 0px;}#layout.dfd-portfolio-loop > .row.full-width > .blog-section.no-sidebars > #main-content > .dfd-content-wrap:first-child,#layout.dfd-gallery-loop > .row.full-width > .blog-section.no-sidebars > #main-content > .dfd-content-wrap:first-child {border-top: 0px solid transparent; border-bottom: 0px solid transparent;}#layout.dfd-portfolio-loop > .row.full-width #right-sidebar,#layout.dfd-gallery-loop > .row.full-width #right-sidebar {padding-top: 0px;padding-bottom: 0px;}#layout.dfd-portfolio-loop > .row.full-width > .blog-section.no-sidebars .sort-panel,#layout.dfd-gallery-loop > .row.full-width > .blog-section.no-sidebars .sort-panel {margin-left: -0px;margin-right: -0px;}}#layout .dfd-content-wrap.layout-side-image,#layout > .row.full-width .dfd-content-wrap.layout-side-image {margin-left: 0;margin-right: 0;}